Wieluń - forum, informacje, ogłoszenia

Polityka pozaregionalna - Czy tolerujesz związki między lesbijkami oraz gejami ?

hiszpan - 2013-03-04, 19:14
Temat postu: Czy tolerujesz związki między lesbijkami oraz gejami ?
Ciekaw jestem Waszych opinii.
miko 005 - 2013-03-04, 19:50

hiszpan, to że toleruję takie związki wcale nie oznacza, że stawiam je na równi ze związkami partnerskimi heteroseksualistów. O związkach zalegalizowanych nawet nie wspominam (w kwestii zrównywania ;) ).
I dlatego przy tak skonstruowanej ankiecie, w dalszym ciągu będziesz "stał" w miejscu. :razz:

PS. No i dlaczego tutaj w tym dziale :?

hiszpan - 2013-03-04, 20:43

miko 005 napisał/a:
hiszpan, to że toleruję takie związki wcale nie oznacza, że stawiam je na równi ze związkami partnerskimi heteroseksualistów.


Jakie to ma znaczenie ? Pytanie nie dotyczy związków heteroseksualnych.

miko 005 napisał/a:

I dlatego przy tak skonstruowanej ankiecie, w dalszym ciągu będziesz "stał" w miejscu. :razz:


Mam inne zdanie :smile:

miko 005 napisał/a:
PS. No i dlaczego tutaj w tym dziale :?


:grin: Dlatego, że od dłuższego czasu w Polsce toczy się debata nad projektami ustaw o związkach partnerskich. Na pewno słyszałeś o tych projektach rządowych oraz partii Ruch Palikota :grin: To te pedały i lesby, co żądają legalizacji ich chorych związków opartych na dewiacjach seksualnych. :D :wink:

miko 005, ile znasz par homoseksualnych ? Uwierz, one istnieją ;) Poza Biedroniem, w tym kraju żyje jeszcze "cała masa", jakbyś to napisał, dewiantów :( :)

ourson - 2013-03-04, 21:07

hiszpan, możesz doprecyzować co rozumiesz pod hasłem "czy tolerujesz związki partnerskie między lesbijkami oraz gejami?"

Bo czym innym jest tolerować związki jako takie czym innym tolerować ewentualne związki partnerskie jako formalną stronę tych pierwszych a jeszcze co innego akceptować jedne lub drugie.

Więc podaj proszę w pierwszej kolejności definicję tolerancji (chyba że to słownikowa definicja to wystarczy że napiszesz że wg słownika)

hiszpan - 2013-03-04, 21:14

Wg słownika :smile:

http://www.pwn.pl/?module...&submit2=szukaj

ourson - 2013-03-04, 21:21

ok, w takim razie co rozumiesz jako "tolerancja związków partnerskich" ?
dawid - 2013-03-04, 21:21

Zgadzam się z Oursonem. Dla mnie ta ankieta, nie do końca jest "jasna".
panteon - 2013-03-04, 21:24

Jak najbardziej toleruję związek między gejem a lesbijką. :grin:
hiszpan - 2013-03-04, 21:34

panteon napisał/a:
Jak najbardziej toleruję związek między gejem a lesbijką. :grin:


Ciekawy mix :grin:

dawid napisał/a:
Zgadzam się z Oursonem. Dla mnie ta ankieta, nie do końca jest "jasna".


To dość ciężki temat, nigdy nie ma pełnej jasności ;)

red - 2013-03-04, 21:57

Oczywiście że pytanie jest niejasne. Czym są związki partnerskie? Bo o ile mi wiadomo, to jest kilka projektów ustaw i nie do końca wiadomo do czego się odnieść.
Ja TOLERUJĘ związki homoseksualne - nie mam z tym większych problemów. Akceptuję takie osoby, ale nie rozumiem potrzeby takiego tworu jak "związek partnerski".
Jeśli można tu toczyć w miarę merytoryczną dyskusję, to chciałbym wiedzieć czemu mają służyć "związki partnerskie"? Przyznam, że nie wgłębiałem się mocno w temat, ale chciałbym usłyszeć argumenty ZA.

Maciej - 2013-03-05, 08:46

Idżmy dalej , co myślisz hiszpan ??? :twisted:

http://gosc.pl/doc/147503...azki-zoofilskie

bAN - 2013-03-05, 12:17

ja odpowiem w swoim imieniu ;)
akurat ten czarny typ nawet jednego złego słowa nie powinien tutaj użyć.
zapewne jeszcze niedawno narzekał on i jemu podobni jaka to w Polsce nietolerancja panuje. szybko sie zapomina jak sie troszke wyżej podskoczy...

zresztą do cholery co ma wspólnego homo z zoofilem. w następnej swej wypowiedzi pewnie o nekrofilie zaczepi. a co tam, walmy wszystko do jednego wora.
pusty, czarny człek.

hiszpan - 2013-03-05, 17:33

Maciej napisał/a:
Idżmy dalej , co myślisz hiszpan ??? :twisted:

http://gosc.pl/doc/147503...azki-zoofilskie


Nie zgadzam się Godsonem. Porównanie do związków zoofilskich BARDZO nietrafne. Powinien się zastanowić nad tym, co mówi, albo w ogóle się nie odzywać. Stracił sporo w mojej opinii. Do tej pory byłem neutralny, jeśli chodzi o jego osobę. Dzięki za linka.

red - 2013-03-05, 18:02

Dalej nie przeczytałem komu i do czego potrzebne są te związki partnerskie.
hiszpan - 2013-03-05, 18:26

Gejom i Lesbijkom w celu polepszenia ich samopoczucia. Odbijam piłeczkę. Dlaczego ktoś może być przeciwko ? Dlaczego nie zrobić homoseksualistom dobrze ? :grin: Po co ta zaborczość ?
miko 005 - 2013-03-05, 18:40

hiszpan, jak widzisz nie tylko ja mam zastrzeżenia co do sposobu sformułowania tej ankiety.

A poza tym ...
hiszpan napisał/a:
miko 005 napisał/a:
hiszpan, to że toleruję takie związki wcale nie oznacza, że stawiam je na równi ze związkami partnerskimi heteroseksualistów.


Jakie to ma znaczenie ? Pytanie nie dotyczy związków heteroseksualnych.

... nie do końca jestem przekonany czy rozumiesz o czym chcesz dyskutować. No i prowokujesz raczej do pyskówki a nie do poważnej rozmowy;
hiszpan napisał/a:
:grin: Dlatego, że od dłuższego czasu w Polsce toczy się debata nad projektami ustaw o związkach partnerskich. Na pewno słyszałeś o tych projektach rządowych oraz partii Ruch Palikota :grin: To te pedały i lesby, co żądają legalizacji ich chorych związków opartych na dewiacjach seksualnych. :D :wink:

Po co ten ton i takie słownictwo :?

hiszpan napisał/a:
miko 005, ile znasz par homoseksualnych ? Uwierz, one istnieją ;) Poza Biedroniem, w tym kraju żyje jeszcze "cała masa", jakbyś to napisał, dewiantów :( :)

Znam jedną lesbijkę, oczywiście z ... widzenia. I ona, i cała "inna" reszta niech sobie żyją i niech cieszą się życiem. Ale po cichu, skromnie. My wiemy że oni są, wcale nie muszą wychodzić na ulicę z gołymi tyłkami i manifestować swoją obecność, jak to robią teraz na tych "paradach równości". Zresztą z czym i z kim chcą się równać? To jest właśnie chore, kilka malutkich procencików chce tego samego co pozostałe dziewięćdziesiąt parę procent silnego (nie chcę pisać zdrowego) społeczeństwa. I tylko o to w tym całym bałaganie mi chodzi.

hiszpan napisał/a:
Dlaczego nie zrobić homoseksualistom dobrze ? :grin: Po co ta zaborczość ?

Ale przecież żyją wśród nas, czy to nie jest już dostateczny powód do ich zadowolenia? Bo przecież mogliśmy jak Stalin ... zabić :twisted: To taki urywek z dowcipu, który pasuje między innymi do tego typu sytuacji.

hiszpan - 2013-03-05, 19:12

miko 005 napisał/a:
hiszpan, jak widzisz nie tylko ja mam zastrzeżenia co do sposobu sformułowania tej ankiety.


Trudno :smile: Nie musisz odpowiadać :wink:

miko 005 napisał/a:
(...) prowokujesz raczej do pyskówki a nie do poważnej rozmowy;


Cóż.. Spójrz na siebie Ideale :)

miko 005 napisał/a:
hiszpan napisał/a:
miko 005, ile znasz par homoseksualnych ? Uwierz, one istnieją ;) Poza Biedroniem, w tym kraju żyje jeszcze "cała masa", jakbyś to napisał, dewiantów :( :)

Znam jedną lesbijkę, oczywiście z ... widzenia.


Occhh dobrze, że znasz ją tylko widzenia. To jest "Twój" problem. Mogłaby Cię jeszcze skrzywdzić, albo w ogóle zamordować. Unikaj jej. Dobrze Ci radzę :D ONI są bardzo groźni. Najgorsze, że "to" podobno zaraźliwe !!! Miej się na baczności. Trzymaj przynajmniej pięciometrowy dystans.

miko 005 napisał/a:
I ona, i cała "inna" reszta niech sobie żyją i niech cieszą się życiem. Ale po cichu, skromnie.


Może pokusiłbyś się o jakąś listę rzeczy, które wolno im robić ? Jakiś kodeks postępowania, czy coś takiego :grin: Będzie śmiesznie. Dawaj ;)

miko 005 napisał/a:
(...)mogliśmy jak Stalin ... zabić :twisted: To taki urywek z dowcipu, który pasuje między innymi do tego typu sytuacji.


Oj Ty "niewinnusiu" miko 005 :lol: Dowcip oczywiście pasuje do tego typu sytuacji. Jak ulał :oops: Jeszcze napisz, w jaki sposób. Może jakiś katalog rodzajów śmierci do wyboru ? Głodowa, zakopanie żywcem, ucięcie powiek :wink: ? Jak w tym dowcipie 8) Na pewno słyszałeś.


Zmień w końcu ten prowokujący ton!
Jaro

panteon - 2013-03-05, 19:49

hiszpan napisał/a:

Oj Ty "niewinnusiu" miko 005 :lol: Dowcip oczywiście pasuje do tego typu sytuacji. Jak ulał :oops: Jeszcze napisz, w jaki sposób. Może jakiś katalog rodzajów śmierci do wyboru ? Głodowa, zakopanie żywcem, ucięcie powiek :wink: ? Jak w tym dowcipie 8) Na pewno słyszałeś.



hiszpan....obrazek dla Ciebie. :wink:

miko 005 - 2013-03-05, 19:55

hiszpan napisał/a:
Trudno :smile: Nie musisz odpowiadać :wink:

Ale ja odpowiedziałem ... toleruję.

hiszpan napisał/a:
Cóż.. Spójrz na siebie Ideale :)

Co bym o nich nie pomyślał, to nie wiem czy znajdziesz na tym forum mój wpis, w którym pisałbym o nich jako o pedałach, czy lesbach.

hiszpan napisał/a:
Occhh dobrze, że znasz ją tylko widzenia.

Pisałem to w kontekście, że ja Ją znam, ale Ona niestety nie wie chyba o moim istnieniu. A tak na marginesie chętnie bym z nią porozmawiał.
Cała ideologia o zarażaniu drogą kropelkową, mordowaniu itp., to już twoja bajka :roll:

hiszpan napisał/a:
Może pokusiłbyś się o jakąś listę rzeczy, które wolno im robić ?

Nie ma takiej listy, niech żyją tak jak ja; cicho, spokojnie, pracując każdego dnia na kawałek chleba. Jestem hetero, ale nie biegam po ulicach z "fajfusem" na wierzchu, żeby pokazać to całemu światu.

Tak jak pisałem wcześniej, nie do końca rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Siedzę przy kompie już kilka godzin i właśnie sobie uzmysłowiłem, że głodny jestem. Ale mój głód wziął się z tego, że nie chce mi się iść do kuchni i coś sobie naszykować. Niestety w Polsce żyją ludzie, którzy są głodni, bo w ich lodówkach jest pustka i to powinno nas martwić, a nie następny temat zastępczy jaki fundują nam politycy.
Solidaryzując się z tymi głodnymi obywatelami, mając na uwadze problemy ludzi, których dzieci umierają bo mamy to co mamy w kraju, dyskusję moją na temat związków partnerskich, gejów i lesbijek zawieszam na kołku. EOT.

red - 2013-03-05, 20:37

hiszpan napisał/a:
Dlaczego ktoś może być przeciwko ? Dlaczego nie zrobić homoseksualistom dobrze ? :grin: Po co ta zaborczość ?
Ponieważ:
1) Jest to temat zastępczy, na którym takie partie jak Ruch Palikota budują swoją tożsamość (żeby nie było że walę tylko w Palikota - inne partie stosują inne tematy zastępcze, np dla PIS taki temat to Smoleńsk). Są dużo ważniejsze problemy w Polsce, o czym pisze powyżej miko.
2) Jest to wg mnie wstęp do legalizacji małżeństw homoseksualnych oraz w następstwie tego do adopcji przez nich dzieci.
3) Wolne związki mogą dziś bez większych problemów uregulować większość spraw, o których mowa przy okazji związków partnerskich - wystarczy odrobina chęci i załatwienie kilku formalności (związek partnerski to też jakaś formalność).
W związku z powyższym nie widzę większego sensu tworzenia jakiegoś paramałżenskiego tworu jakim są związki partnerskie.

Jeśli ktoś chce merytorycznie rozmawiać to zapraszam do dyskusji.

yabos - 2013-03-05, 21:40

red napisał/a:
hiszpan napisał/a:
Dlaczego ktoś może być przeciwko ? Dlaczego nie zrobić homoseksualistom dobrze ? :grin: Po co ta zaborczość ?
Ponieważ:
1) Jest to temat zastępczy, na którym takie partie jak Ruch Palikota budują swoją tożsamość (żeby nie było że walę tylko w Palikota - inne partie stosują inne tematy zastępcze, np dla PIS taki temat to Smoleńsk). Są dużo ważniejsze problemy w Polsce, o czym pisze powyżej miko.

Temat ten jest bardzo ważny dla pewnej grupy społecznej. A dla innej, jeszcze większej, jest solą w oku. Temat zastępczy dla jakich tematów? Bo się nasłuchałem o tych tematach zastępczych i aż strach podejść do sąsiada i powiedzieć "dzień dobry sąsiedzie, ładną dziś pogodę mamy". Bo przecież może wyskoczyć z tekstem "co pan mi tu o pogodzie jak tyle ludzi bez pracy siedzi i to głodnych". Tematem zastępczym można nazwać wszystko poza zdrowiem społeczeństwa i stanem dróg. I podatkami.
red napisał/a:
2) Jest to wg mnie wstęp do legalizacji małżeństw homoseksualnych oraz w następstwie tego do adopcji przez nich dzieci.

Wg mnie trzymanie się za ręce dwóch osób jednej płci jest wstępem do legalizacji związków partnerskich a później małżeństw. A jak wiadomo każde małżeństwo homoseksualne chce zaadoptować dziecko.
red napisał/a:
3) Wolne związki mogą dziś bez większych problemów uregulować większość spraw, o których mowa przy okazji związków partnerskich - wystarczy odrobina chęci i załatwienie kilku formalności (związek partnerski to też jakaś formalność).

Tyle że jest przy tym o wiele więcej papierkowej roboty, nie ma żadnego statutu prawnego (małżonek/partner) który chyba jest jednak dla niektórych ważny. Po co komplikować coś co można załatwić jedną (no może kilkoma) wizytą w urzędzie?

Jak dla mnie związki partnerskie TAK, ale dla związków homoseksualnych. Dla hetero niech pozostanie tylko małżeństwo. Co do adopcji dzieci przez pary homoseksualne to jestem na nie, ale to ze względu na to, że otoczenie takie dzieci traktowało by jako gorsze. Bo nie uważam żeby para lesbijek była gorszymi rodzicami niż ojciec pijak z matką spędzającą całe dnie przed telenowelami. A oni żadnych zezwoleń nie potrzebują.

ourson - 2013-03-05, 22:02

yabos napisał/a:
Co do adopcji dzieci przez pary homoseksualne to jestem na nie, ale to ze względu na to, że otoczenie takie dzieci traktowało by jako gorsze. Bo nie uważam żeby para lesbijek była gorszymi rodzicami niż ojciec pijak z matką spędzającą całe dnie przed telenowelami. A oni żadnych zezwoleń nie potrzebują.


Wskaż mi proszę przypadek adopcji dzieci przez ojca pijaka i matkę spędzającą całe dnie przed telenowelami.

Ja jestem na nie - głównie dlatego że problemy które chce się w ten sposób rozwiązać należy wg mnie rozwiązać zupełnie inaczej, o czym pisałem już wcześniej:

1- podatek od spadku zlikwidować jako szkodliwy. Zlikwidować DLA WSZYSTKICH.
2 - wspólne rozliczanie - zlikwidować, jeśli już państwo ma promować rodzinę to tylko rodzinę z dziećmi, bo to dzieci w myśl tej idei są ważne (żeby miał kto utrzymać ZUS za x-dziesiąt lat...) Czyli wprowadzić większe ulgi podatkowe za dzieci - DLA WSZYSTKICH.
oczywiście należy też wprowadzić podatek liniowy ;-)

Kwestię dowiadywania się o stan zdrowia da się załatwić jedną wizytą u notariusza - to najmniejszy problem.

A nazywać można siebie nawzajem w dowolny sposób bez papierka...

Tak więc stosując te proste kroki można rozwiązać problemy par homoseksualnych, par heteroseksualnych które nie chcą ślubu, uprościć system podatkowy wprowadzając jednocześnie jeszcze większą premię za posiadanie dzieci.

red - 2013-03-06, 00:37

yabos napisał/a:
Temat ten jest bardzo ważny dla pewnej grupy społecznej. A dla innej, jeszcze większej, jest solą w oku. Temat zastępczy dla jakich tematów? Bo się nasłuchałem o tych tematach zastępczych i aż strach podejść do sąsiada i powiedzieć "dzień dobry sąsiedzie, ładną dziś pogodę mamy". Bo przecież może wyskoczyć z tekstem "co pan mi tu o pogodzie jak tyle ludzi bez pracy siedzi i to głodnych". Tematem zastępczym można nazwać wszystko poza zdrowiem społeczeństwa i stanem dróg. I podatkami.
Odpowiem cytatem - "gospodarka głupcze".
yabos napisał/a:
Wg mnie trzymanie się za ręce dwóch osób jednej płci jest wstępem do legalizacji związków partnerskich a później małżeństw. A jak wiadomo każde małżeństwo homoseksualne chce zaadoptować dziecko.
Doświadczenia wielu państw pokazują, że jakkolwiek zwolennicy związków partnerskich zarzekają się, że nie chodzi o adopcję dzieci, to w konsekwencji z czasem do tego to prowadzi.
yabos napisał/a:
Tyle że jest przy tym o wiele więcej papierkowej roboty, nie ma żadnego statutu prawnego (małżonek/partner) który chyba jest jednak dla niektórych ważny. Po co komplikować coś co można załatwić jedną (no może kilkoma) wizytą w urzędzie?
Większość problemów o jakich mówią "partnerzy" można też załatwić kilkoma wizytami w urzędach czy u notariusza (fakt - nie wszystkie). Natomiast wszystkie problemy partnerów hetero można załatwić w USC ślubem, więc tu juz kompletnie nie rozumiem idei związku partnerskiego. Moim zdaniem mówi się o związkach partnerskich HOMO i HETERO a w rzeczywistości chodzi tylko o związki HOMO, ale dla rozmydlenia tematu miesza się też w to HETERO.

Całkowicie zgadzam się z oursonem - większość tych "problemów" można rozwiązać dużo prościej i z korzyścią dla wszystkich.

hiszpan - 2013-03-06, 19:09

jaro napisał/a:
Zmień w końcu ten prowokujący ton!


Jaro z całym szacunkiem, to nie ja zacząłem żartować ze śmierci homoseksualistów :!: Także Twoją uwagę uważam za bezzasadną :roll:

panteon napisał/a:
hiszpan....obrazek dla Ciebie. :wink:


Dziękuję ślicznie ! Dla Ciebie również mam prezent ;)

yabos - 2013-03-06, 20:07

ourson napisał/a:
yabos napisał/a:
Co do adopcji dzieci przez pary homoseksualne to jestem na nie, ale to ze względu na to, że otoczenie takie dzieci traktowało by jako gorsze. Bo nie uważam żeby para lesbijek była gorszymi rodzicami niż ojciec pijak z matką spędzającą całe dnie przed telenowelami. A oni żadnych zezwoleń nie potrzebują.


Wskaż mi proszę przypadek adopcji dzieci przez ojca pijaka i matkę spędzającą całe dnie przed telenowelami.

Może źle się wyraziłem. Chodziło mi o to, że para homoseksualna też może być dobrymi rodzicami, tylko potrzebują na to zgody państwa. Natomiast para hetero może robić dzieci do oporu i przeważnie nikt się tym za bardzo nie interesuje. Jeśli chodzi o adopcję to nieważne jaka orientacja, wszystkie wymagane warunki potencjalni rodzice powinni spełniać. Chociaż jestem przeciwny adopcji przez pary homoseksualne.

red napisał/a:
yabos napisał/a:
Temat ten jest bardzo ważny dla pewnej grupy społecznej. A dla innej, jeszcze większej, jest solą w oku. Temat zastępczy dla jakich tematów? Bo się nasłuchałem o tych tematach zastępczych i aż strach podejść do sąsiada i powiedzieć "dzień dobry sąsiedzie, ładną dziś pogodę mamy". Bo przecież może wyskoczyć z tekstem "co pan mi tu o pogodzie jak tyle ludzi bez pracy siedzi i to głodnych". Tematem zastępczym można nazwać wszystko poza zdrowiem społeczeństwa i stanem dróg. I podatkami.
Odpowiem cytatem - "gospodarka głupcze".

Aha. To inne tematy są nieważne i mamy tylko o tych najważniejszych dyskutować?
red napisał/a:
yabos napisał/a:
Wg mnie trzymanie się za ręce dwóch osób jednej płci jest wstępem do legalizacji związków partnerskich a później małżeństw. A jak wiadomo każde małżeństwo homoseksualne chce zaadoptować dziecko.
Doświadczenia wielu państw pokazują, że jakkolwiek zwolennicy związków partnerskich zarzekają się, że nie chodzi o adopcję dzieci, to w konsekwencji z czasem do tego to prowadzi.

Można prosić o dane jakie to państwa i czy tym dzieciom dzieje się krzywda? Bo naprawdę jestem ciekaw.
red napisał/a:
yabos napisał/a:
Tyle że jest przy tym o wiele więcej papierkowej roboty, nie ma żadnego statutu prawnego (małżonek/partner) który chyba jest jednak dla niektórych ważny. Po co komplikować coś co można załatwić jedną (no może kilkoma) wizytą w urzędzie?
Większość problemów o jakich mówią "partnerzy" można też załatwić kilkoma wizytami w urzędach czy u notariusza (fakt - nie wszystkie). Natomiast wszystkie problemy partnerów hetero można załatwić w USC ślubem, więc tu juz kompletnie nie rozumiem idei związku partnerskiego. Moim zdaniem mówi się o związkach partnerskich HOMO i HETERO a w rzeczywistości chodzi tylko o związki HOMO, ale dla rozmydlenia tematu miesza się też w to HETERO.

To po co nam śluby cywilne skoro wszystkie problemy można załatwić kilkoma wizytami u notariusza czy w urzędach?

Ja osobiście jestem przeciwko związkom partnerskim, przynajmniej dla par homo i hetero. Jestem za ślubami dla takich i takich, z tym, że pary homoseksualne jednak nie powinny mieć prawa do adopcji (teraz pytanie, co z lesbijkami które mają swoje dzieci?).

red - 2013-03-07, 00:21

yabos napisał/a:
Aha. To inne tematy są nieważne i mamy tylko o tych najważniejszych dyskutować?
Nie napisałem że nieważne, tylko że zastępcze. Pewnie dla posła Biedronie osobiście ważniejsza jest legalizacja jego związku partnerskiego aniżeli wysokie bezrobocie, bo on z pensją posła nie musi się martwić o wypłatę. Natomiast parlament powinien - moim zdaniem - zająć się wiele ważniejszymi tematami aniżeli związki partnerskie, np stanem gospodarki. Związki partnerskie to temat do bicia piany przez niektórych posłów - wręcz idealny do robienia wokół siebie szumu.
yabos napisał/a:
Można prosić o dane jakie to państwa i czy tym dzieciom dzieje się krzywda? Bo naprawdę jestem ciekaw.
Nie napisałem że dzieciom dzieje się krzywda. Przykłady? Dania, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Islandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, ostatnio chyba też Francja.
yabos napisał/a:
To po co nam śluby cywilne skoro wszystkie problemy można załatwić kilkoma wizytami u notariusza czy w urzędach?
Większość można. Nie wszystkie. Mnie wychowano tak, że w moim odczuciu małżeństwo ma jednak jakiś sens (głównie wychowanie dzieci). W przypadku ZP tego celu nie widzę.
yabos - 2013-03-07, 17:35

red napisał/a:
yabos napisał/a:
Aha. To inne tematy są nieważne i mamy tylko o tych najważniejszych dyskutować?
Nie napisałem że nieważne, tylko że zastępcze. Pewnie dla posła Biedronie osobiście ważniejsza jest legalizacja jego związku partnerskiego aniżeli wysokie bezrobocie, bo on z pensją posła nie musi się martwić o wypłatę. Natomiast parlament powinien - moim zdaniem - zająć się wiele ważniejszymi tematami aniżeli związki partnerskie, np stanem gospodarki. Związki partnerskie to temat do bicia piany przez niektórych posłów - wręcz idealny do robienia wokół siebie szumu.

Zastępcze czyli zastępujące miejsce innym, mniej ważnym. To mamy o tym w ogóle nie rozmawiać a rządzący mają się tym nie zajmować?
red napisał/a:
yabos napisał/a:
Można prosić o dane jakie to państwa i czy tym dzieciom dzieje się krzywda? Bo naprawdę jestem ciekaw.
Nie napisałem że dzieciom dzieje się krzywda. Przykłady? Dania, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Islandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, ostatnio chyba też Francja.

Skoro dzieciom się krzywda nie dzieje to dlaczego jesteś przeciwko adopcji przez pary homoseksualne?
yabos napisał/a:
To po co nam śluby cywilne skoro wszystkie problemy można załatwić kilkoma wizytami u notariusza czy w urzędach?
Większość można. Nie wszystkie. Mnie wychowano tak, że w moim odczuciu małżeństwo ma jednak jakiś sens (głównie wychowanie dzieci). W przypadku ZP tego celu nie widzę.[/quote]
A jakiś inny sens poza dziećmi? Bo niektórzy po prostu nie chcą mieć dzieci i się do tego nie nadają.

Malinka - 2013-03-07, 22:51

Wracając do pytania kluczowego nigdy nie miałam nic przeciwko związkom homoseksualnym.
Jestem człowiekiem bardzo tolerancyjnym, otwartym i posiadam sporo znajomych , którzy tworzą takie nietypowe duety. Moim zdaniem najważniejsze jest to aby nie robić swoim postępowaniem krzywdy (psych. lub fiz.) drugiemu człowiekowi.

P.S. - Chodź zawsze jakoś tak przyjemniej spoglądało mi się na parę lesbijek :P Takie milsze to dla oczu ;)

red - 2013-03-07, 22:54

yabos napisał/a:
Zastępcze czyli zastępujące miejsce innym, mniej ważnym. To mamy o tym w ogóle nie rozmawiać a rządzący mają się tym nie zajmować?
Nie napisałem że nie nalezy o tym w ogóle rozmawiac, tylko że jest to temat, którym niektórzy politycy celowo zastępują inne, ważniejsze dla kraju sprawy.
yabos napisał/a:
Skoro dzieciom się krzywda nie dzieje to dlaczego jesteś przeciwko adopcji przez pary homoseksualne?
Ja ci pisze, że nie napisałem, że dzieciom dzieje się krzywda, a ty swoje - że się nie dzieje. Nie wiem czy się krzywda dzieje czy nie - skoro ty to wiesz to podziel się źródłem. Sam jesteś przeciwny adopcjom par homo, więc po co chcesz się tu spierać? Dla samej idei?
Ja nie jestem przekonany czy adopcja przez pary homo jest dobrym pomysłem - co nie oznacza, że być może ktoś mnie do tego nie jest w stanie przekonać.
yabos napisał/a:
A jakiś inny sens poza dziećmi? Bo niektórzy po prostu nie chcą mieć dzieci i się do tego nie nadają.
Wydaje mi się, że jednak z punktu widzenia państwa głównym miernikiem jest posiadanie dzieci. Całą reszta taka jak dziedziczenie, wspólne rozliczanie itp to tylko pochodne.
Malinka napisał/a:
Wracając do pytania kluczowego nigdy nie miałam nic przeciwko związkom homoseksualnym.
Ale ja nie mam nic przeciwko związkom HOMO. Uważam tylko, że zbędna jest instytucja swego rodzaju paramałżeństwa jakim są związki partnerskie.
red - 2013-03-12, 21:08

Czyżby to już koniec dyskusji nt. legalizacji związków partnerskich?
Tak sobie myślę, że może lepiej od razu zalegalizować małżeństwa homoseksualne. Lepsze to niż tworzenie jakiejś instytucji paramałżeństwa w stylu związków partnerskich, bo to czysta obłuda.
Kwestia dzieci to odrębny problem do dyskusji.

ourson - 2013-03-12, 21:11

Tu dowód na to, że dyskusja jest tematem zastępczym, bo problem w zasadzie nie istnieje... ale jak się nie chce zajmować realnymi problemami to trzeba sobie je najpierw stworzyć...
gazeta.pl napisał/a:
Jak w szpitalu zapytać o stan zdrowia partnera, odebrać za niego przesyłkę na poczcie, opłacić rachunki? - Żyjąc w związku partnerskim można mieć podobne prawa do małżonków - zapewniają poznańscy prawnicy. I oferują za darmo trzy pakiety umów partnerskich - do wyboru
Prawnicy z kancelarii "Grzybkowski. Guzek. Jackowski" przygotowali na swojej stronie internetowej pakiet dokumentów, które mogą ułatwić życie związkom partnerskim, skoro nie zdecydowali się na to posłowie, ucinając w zarodku sejmową debatę. - Ostatnie dwa tygodnie to wielki natłok emocji - mówi mecenas Michał Jackowski na facebookowym profilu kancelarii. - Chcieliśmy pokazać, że ludzie, którzy mają ten problem doraźnie, dziś mogą skorzystać z istniejących przepisów i instytucji, żeby podpisać jakiś dokument, który ułatwi im życie.

Na swojej stronie internetowej prawnicy przekonują: "Polityczna dyskusja na temat zasadności wprowadzania dodatkowych uregulowań prawnych, sprzyjających osobom żyjącym w związkach nieformalnych, zaangażowała opinię publiczną do tego stopnia, że... zapomniano o potrzebach najbardziej zainteresowanych".

Na stronie internetowej kancelarii (http://grzybkowski-guzek.pl) można znaleźć trzy pakiety umów, które ułatwiają m.in. odbieranie korespondencji, opłacanie rachunków, zdobycie informacji o stanie zdrowia partnera, gdy ten trafi do szpitala.

Umowy przygotowane przez prawników oznaczone są trzema kolorami pokazującymi stopień "zaawansowania".

Pakiet zielony (najmniej przypominający prawa, które mają małżonkowie) przeznaczony jest dla osób, którym zależy na uregulowaniu spraw administracyjnych związanych ze wspólnym mieszkaniem (np. rachunki) czy dostępie do informacji o zdrowiu partnera.

Pakiet pomarańczowy (taki po środku) wprowadza elementy związane z dziedziczeniem.

Czerwony pakiet (najbardziej rozbudowany) reguluje wspólne sprawy majątkowe i daje partnerom prawo do renty lub alimentów.

Pierwszy o sprawie poinformował portal Epoznan.pl

W ostatnich tygodniach sprawa związków partnerskich podzieliła posłów i zelektryzowała opinię publiczną. Szczególnie gorąco zrobiło się po tym, jak poseł PiS prof. Krystyna Pawłowicz nazwała takie związki "jałowymi". Oliwy do ognia dolał zaś Akademicki Klub Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego (składający się głównie z poznańskich wykładowców), który napisał list w obronie słów Pawłowicz - a w nim homoseksualizm nazwano "anomalią". To pismo wywołało lawinę kontrlistów i opinii m.in. socjologa prof. Krzysztofa Podemskiego czy pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz z PO.


Cały tekst i tabelka z "opcjami" umów http://poznan.gazeta.pl/p...l#ixzz2NMGr0t6n

hiszpan - 2013-03-12, 22:02

Po co te umowy i wizyty w urzędach. Może jakoś oznaczyć "tych ludzi" ? Nie wiem. Noszenie zielonych, pomarańczowych lub czerwonych znaczników lub coś w tym stylu :smile:

Swoją drogą, może zastąpić tradycjonalną instytucję małżeństwa takimi umowami ? ;) Po co tyle zachodu i straty czasu na pozyskiwanie tych dokumentów oraz wizyty w urzędach ? Wystarczy pobrać z internetu i podpisać dokument :) W Poznaniu to są do przodu ludzie ;)

ourson - 2013-03-12, 23:58

hiszpan, o co Ci chodzi? Jeśli w całej walce o "związki partnerskie" chodzi o załatwienie pewnych spraw - to te umowy pokazują że bez ustawy da się te sprawy uregulować. i tym bardziej jeśli chodzi o związki heteroseksualne to takie umowy są właściwe - jeśli chcą czegoś więcej to wizyta USC.

A pary homoseksualne - też nie mówią o tym że chcą sie nazywać małżeństwem tylko "chcą móc dowiedzieć się o stan zdrowia partnera w szpitalu".. właśnie po to mogą sobie zawrzeć taką umowę, dać odpowiednie pełnomocnictwa.

Chyba że chodzi o "szum medialny" - wtedy rzeczywiście najlepiej od razu postawić adopcje dzieci na szali - nie ma szans żeby przeszło, ale gadać można o tym duuuużo...

red - 2013-03-13, 00:43

hiszpan napisał/a:
Po co te umowy i wizyty w urzędach. Może jakoś oznaczyć "tych ludzi" ? Nie wiem. Noszenie zielonych, pomarańczowych lub czerwonych znaczników lub coś w tym stylu
Nie dorabiaj sobie ideologii tam gdzie jej nie ma, bo o żadne znaczniki nie chodzi. Po prostu rynek pokazuje, że większośc wydumanych problemów "partnerów" można załatwić bez dodatkowej ustawy.
hiszpan - 2013-03-14, 22:26

oursonie i redzie, dlaczego nie można wprowadzić odpowiedniej ustawy zadowalającej homoseksualistów ? Dlaczego ktoś może być przeciwko ? Wprowadzenie "takiej" ustawy, to zapewne mniejszy koszt od prowadzenia "tej" dyskusji. Zamiast niej, moglibyśmy teraz rozmawiać, np. o pustych lodówkach wspomnianych przez miko 005 ;)

Tak się zastanawiam. Może zlikwidować USC. Zawsze to jakaś oszczędność. Mamy prawników :grin: Zostałoby coś na zapełnienie lodówek 8)

red - 2013-03-14, 22:37

hiszpan, ale po co ją wprowadzać? Para hetero może mieć zwykły ślub w USC zamiast jakiegoś pseudomałżeńskiego związku. Trudniej jest parom homo, ale większość ich postulatów da się bez problemów rozwiązać na gruncie obecnych przepisów, dlqtego prędzej byłbym skłonny poprzeć homoseksualne małżeństwa aniżeli związki partnerskie.
Związek partnerski dla par heteroseksualnych jest kompletnym bezsensem i dublowaniem ślubu cywilnego. Dlatego jestem przeciw.

hiszpan - 2013-03-17, 14:05

http://fakty.interia.pl/p...rose,nId,943514

Ciekawe wyniki badań. Te z forum trochę odstają od podanych przez TNS Polska, ale najprawdopodobniej jest to wynikiem średniej wieku tutaj. Jak również innych czynników..

red - 2013-03-17, 21:33

hiszpan, różnica niewielka - raptem 5% więcej zwolenników związków partnerskich na forum niż wg badań TNS.
Pytanie do zwolenników związków partnerskich hetero - czym się różnic taki związek od ślubu cywilnego?

red - 2013-03-24, 11:24

Boris Dittrich: legalizacja małżeństw grupowych to nieunikniony następny krok

Po legalizacji małżeństw homoseksualnych pora na legalizację małżeństw grupowych? Zdaniem Borisa Dittricha, słynnego gejowskiego aktywisty z Holandii, to nieunikniony następny krok.

Dittrich, były holenderski parlamentarzysta, obecnie pracuje dla organizacji Human Rights Watch. W wywiadzie dla internetowego magazynu "Yagg" wyraził swoje zdanie na temat następstw zmiany redefinicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

W jego opinii, kolejnym, "logicznym i nieuniknionym" krokiem po legalizacji małżeństw homoseksualnych, będzie uznanie małżeństw grupowych, czyli zawieranych między trojgiem lub większą liczbą osób.

Aktywista przyznaje jednak, że wprowadzenie tak daleko idącej zmiany może zająć wiele lat. Jak podkreśla, równie długotrwała była walka o uznanie małżeństw homoseksualnych.

Małżeństwa osób tej samej płci są w Holandii legalne od 1 kwietnia 2001 roku. Według Statistic Netherlands (odpowiednik polskiego GUS-u), w ciągu dekady z możliwości zawarcia takiego związku skorzystało prawie 15 tys. par.

Co ciekawie, rozwiodło się zaledwie 1078 z nich. To oznacza, że wskaźnik rozwodów par jednopłciowych wynosi 5 procent. Dla porównania: ogólny wskaźnik rozwodów w Holandii to 38 procent.

http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

ourson - 2013-03-24, 12:50

red napisał/a:
Co ciekawie, rozwiodło się zaledwie 1078 z nich. To oznacza, że wskaźnik rozwodów par jednopłciowych wynosi 5 procent. Dla porównania: ogólny wskaźnik rozwodów w Holandii to 38 procent.


Myślę że to wynika z tego, że na legalizację związku homoseksualnego partnerzy decydują się po wielu przemyśleniach i długim okresie "narzeczeństwa". Zalegalizowanie związku homoseksualnego nawet w liberalnej Holandii wymaga jednak pewnej odwagi od partnerów. Inaczej jest z heteroseksualnymi związkami, do których małżonkowie często podchodzą "zbyt lekko" i nieprzemyślanie...

hiszpan - 2014-11-19, 17:05

"Budzę się z kimś obcym, Bawię się z kimś obcym"

http://www.youtube.com/watch?v=Pk7tTNGdBoY

ourson - 2014-11-19, 18:12

Hmmm... nie wiedziałem że o bliskości decyduje to czy prawo pozwala coś nazwać związkiem czy nie...

Co do postulatów... odpowiedni akt notarialny załatwia zdecydowaną większość problemów par które nie mogą/nie chcą (w przypadku par kobieta-mężczyzna) zawrzeć związku w USC.

Jedynymi problemami pozostają kwestie wypłat z ZUS (po śmierci jednej ze stron) oraz wspólnego opodatkowania. W obu tych kwestiach byłbym raczej za zmianą złodziejskiego systemu ZUS i zmianą prawa podatkowego niż wprowadzaniem instytucji związków partnerskich.

Mateusz - 2014-11-24, 22:27

Zachód który poprzez UE i media próbuje nam narzucić swoje zepsucie moralne - traktowanie na równi związków homo z heteroseksualnymi, aborcja ludzi czy eutanazja (popularyzowanie tego jakby człowiek byl zwierzęciem) za kilkanaście lat zostanie nawrócony przez imigrantów z Afryki i Azji wyznających islam na "właściwą drogę"

W dużych miastach w Holandii, Francji, Anglii imigranci z krajów wyznających islam stanowią coraz większy odsetek. Cała ta przymusowa tolerancja dla wszystkich odmienności skończy się brakiem tolerancji. Policja we Francji już sobie nie radzi, to samo w Szwecji.


ourson,

Państwo powinno wspierać tradycyjny wzór małżeństwa, choćby dlatego że on gwarantuje normalne funkcjonowanie - rodzenie dzieci, płacenie podatków i odpowiednie wychowanie dzieci przez rodziców.

Chociaż kiedyś spotkałem osobę o dość luźnych poglądach, której zdaniem dziecko wychowywane przez lesbijki będzie mialo tak samo jak przez normalnych rodziców.

Świstek - 2014-11-28, 21:16

Zepsucie moralne w natarciu.
Zdegenerowana, nihilistyczna, chyląca się ku upadkowi Finlandia pod przymusem UE i mediów właśnie zalegalizowała małżeństwa jednopłciowe. Ludzie o raczej luźnych poglądach mówią, że państwo może wkrótce przestać normalnie funkcjonować.
105 parlamentarzystów za, 92 przeciw.
Nowe prawo umożliwia adopcję dzieci.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group